Logo Adwokata Davida Janoszki.David Janoszka

Polska prezydencja "odkurzy" problem sprzed ponad 10 lat. Ważne przepisy do nowelizacji

10.02.2025

David Janoszka

Zbliżająca się nowelizacja unijnego rozporządzenia (WE) nr 261/2004 dotyczącego praw pasażerów lotniczych to ogromne wyzwanie. Dlaczego stworzenie sztywnej listy nadzwyczajnych okoliczności może zaszkodzić podróżnym?

Obraz bloga.

Nowelizacja przepisów rozporządzenia (WE) nr 261/2004 to proces wymagający szczególnej rozwagi. Z jednej strony mowa bowiem o akcie prawnym składającym się z ledwie kilkunastu artykułów, spośród których w praktyce stosuje się tylko pojedyncze przepisy. Z drugiej strony przepisy wspomnianego rozporządzenia to w istocie ramy dla systemu tworzonego przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a nie regulacje dające się stosować wprost. Niemalże każdy przypadek stosowania przepisów rozporządzenia (WE) nr 261/2004 wiąże się z koniecznością odwołania do danego orzeczenia TSUE. Tych zaś w przedmiocie omawianego rozporządzenia jest kilkaset i spośród tej liczby orzeczeń trudno ująć w treści aktu choćby część najistotniejszych interpretacji wypracowanych przez TSUE. Dlatego też kluczowe jest opracowanie minimalnych, acz fundamentalnych zmian w przepisach rozporządzenia (WE) nr 261/2004 – co bez wątpienia jawi się jako konieczne, jednocześnie nie prowadząc do podważenia już ustalonych zasad interpretacyjnych, na których opiera się dotychczasowa praktyka TSUE.

Brytyjskie wzorce – krok w dobrą stronę?

W świetle planowanej nowelizacji najbardziej trafnym kierunkiem działań wydaje się być wzorowanie na rozwiązaniach wdrożonych przez Wielką Brytanię. Ta po brexicie przyjęła do swojego systemu prawnego rozporządzenie (WE) nr 261/2004, wprowadzając w nim jedynie niewielkie modyfikacje dla celów dostosowania przepisów do statusu Wielkiej Brytanii, ale nadto uzupełniając jego treść o dodatkowe regulacje, które dla rozporządzenia (WE) nr 261/2004 można określić fundamentalnymi. W tym miejscu warto zasygnalizować, że samo rozporządzenie (WE) nr 261/2004 nie przyznaje choćby prawa do odszkodowania z tytułu opóźnienia lotu – takie uprawnienie wynika z orzecznictwa TSUE. To prawo z kolei Wielka Brytania ujęła już w treści swoich regulacji, podobnie definicje “czasu opóźnienia” czy “nadzwyczajnych okoliczności” – również wynikające z orzecznictwa TSUE.

Pułapka zamkniętych list nadzwyczajnych okoliczności

W kontekście tego ostatniego pojęcia nie sposób zaaprobować planów rządu co do stworzenia wykazu nadzwyczajnych okoliczności. Samo pojęcie “nadzwyczajnych okoliczności” jest w orzecznictwie TSUE jasno sprecyzowane i zdecydowana większość przypadków nie powinna budzić wątpliwości interpretacyjnych. Ujęcie samej definicji “nadzwyczajnych okoliczności” w treści rozporządzenia (WE) nr 261/2004 – tak jak uczyniła to Wielka Brytania – byłoby wskazane. Sądy bowiem często błędnie zrównują to pojęcie z “pechem” czy “siłą wyższą”, a w tym wypadku nie można sprowadzać “nadzwyczajnych okoliczności” do kwestii braku wpływu przewoźnika na ich zaistnienie. Tworzenie listy przykładowych nadzwyczajnych okoliczności jest natomiast czynnością wtórną względem istniejącego orzecznictwa TSUE, a – co kluczowe – w dłuższej perspektywie szkodliwą dla pasażerów. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nadal będzie miał autonomię w zakresie wykładni przepisów rozporządzenia (WE) nr 261/2004. Orzeczenia w przedmiocie tego rozporządzenia bez wątpienia będą w dalszym ciągu wydawane. Można mieć zaś wątpliwości co do tego, czy taka lista przykładowych nadzwyczajnych okoliczności będzie na bieżąco – jeżeli w ogóle – aktualizowana.

Wnioski z przeszłości a dynamika przepisów

W tym aspekcie mamy już zresztą doświadczenie. Komisja Europejska w 2013 r. opublikowała przykładową listę nadzwyczajnych okoliczności, która uwzględnia choćby usterki techniczne jako taką “nadzwyczajną okoliczność” – sztandarowe zdarzenie, które nie uzasadnia zwolnienia przewoźnika lotniczego z odpowiedzialności odszkodowawczej. Mimo jawnej sprzeczności tej przykładowej listy z orzecznictwem TSUE przewoźnicy lotniczy do dnia obecnego powołują się na jej treść, bezpodstawnie uzasadniając odmowę wypłaty odszkodowania pasażerom, czemu niestety czasem wtórują sądy. Jeżeli zatem celem rządu jest ujednolicenie linii orzeczniczej, aby wzmocnić ochronę praw pasażerów, rozdrobnienie dotychczasowych regulacji wskutek oparcia się na kazuistyce może paradoksalnie prowadzić do zwiększenia skali rozbieżności interpretacyjnych i przede wszystkim pozbawić dynamiki przepisów, które w ogólnym brzmieniu w lepszym stopniu dostosowują się do bieżących realiów. Nie wydaje się zaś możliwe ujęcie nawet większości “przykładowych nadzwyczajnych okoliczności”, albowiem takich można wyliczać niemalże bez końca, a części nie jesteśmy w stanie nawet przewidzieć – tak jak to było w przypadku wybuchu pandemii COVID-19.

Kontakt

Potrzebujesz pomocy adwokata w podobnej sprawie?

Skontaktuj się z nami za pomocą poniższego formularza bądź za pośrednictwem niżej podanego adresu mailowego lub numeru telefonu i otrzymaj niezwłoczną pomoc prawną dopasowaną do Twojej sytuacji.

adwokat@janoszka.com

+48 728 854 248